Wiadomości - przegladprasy - wersja beta
Strona główna


MUJ_COM_PL


Objawienia w Guadalupe

Ball Player, czyli odtwarzacz MP3 z kulką
Ball Player to interesujący prototypowy odtwarzacz MP3. Urządzenie wyróżnia się tym, że obsługujemy je za pomocą manipulatora kulkowego.
>>


2007-10-01
"Dziennik" - Jak Krauze grał o życiowy kontrakt
Ryszard Krauze prowadził pokerową rozgrywkę, wchodząc na roponośne pola w Kazachstanie - pisze "Dziennik".
W krytycznym momencie, gdy jego spółce Petrolinvest groziła realna utrata koncesji na poszukiwanie ropy, Krauze otrzymał wysoki kredyt, w wysokości 300 milionów złotych, z państwowych banków PKO BP i BGK (Bank Gospodarstwa Krajowego) na kontynuowanie inwestycji. Cztery dni później władze Kazachstanu przywróciły mu zagrożone pozwolenie. Przypadek? - zastanawia się "Dziennik".
W tym czasie bankiem PKO BP kierował Marek Głuchowski, współwłaściciel kancelarii prawnej, która obsługuje firmy Krauzego. Szefem BGK podczas udzielania kredytu był natomiast Ireneusz Fąfara, były wiceprezes ZUS, odpowiedzialny za komputeryzację tej instytucji, przeprowadzonej przez należącą do Krauzego firmę Prokom.
Kiedy zbliżał się zaplanowany na 16 lipca debiut giełdowy Petrolinvestu, biznesmen obawiał się wszystkiego, co mogło zaszkodzić sukcesowi jego spółki na giełdzie - czytamy w "Dzienniku". Gazeta wyjaśnia, że widok zakutego w kajdanki Andrzeja Leppera mógłby wywołać gigantyczny kryzys rządowy, a giełda kryzysów nie lubi. Dlatego - jak pisze "Dziennik" - Krauze mógł ostrzec szefa Samoobrony o planowanej 6 lipca przez CBA akcji w ministerstwie rolnictwa.
Więcej o sprawie - w "Dzienniku".

"Dziennik"/as/jędras





źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-10-01
"Rzeczpospolita" Miasta dla Platformy
p "Rzeczpospolita" - Miasta dla Platformy Walkę o poselskie mandaty w dużych miastach wygrywają liderzy Platformy Obywatelskiej, wyprzedzając kandydatów PiS co najmniej o kilka, a najczęściej o kilkanaście procent. Tak wynika z sondażu GFK Polonia przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej". Gazeta przypomina, że w 2005 roku partie te w miastach osiągnęły remis. "Widać wyraźnie, że nastroje przesunęły się na korzyść PO, a PiS stracił elektorat" - mówi "Rzeczpospolitej" doktor Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Najlepszy wynik PO osiąga we Wrocławiu. Na Bogdana Zdrojewskiego chce głosować aż 53 procent badanych, podczas gdy na Kazimierza Ujazdowskiego z PiS tylko 14 procent. Najbardziej wyrównana walka szykuje się w Gdańsku, gdzie lider PO Sławomir Nowak ma 6 procent przewagi nad Maciejem Płażyńskim z PiS. Słabo wypada Bogdan Lis z wynikiem 9 procent. Zdaniem doktora Jarosława Flisa takie wyniki mogą jednak szkodzić Platformie. Pokazują bowiem, że jest partią wielkomiejską, a to wpisuje się w strategię PiS przekonania wyborców, że PO to partia bogatych i zadowolonych - mówi politolog. Według niego walka liderów ma ograniczony wpływ na wynik wyborów, ale bardzo duży na pozycję tych polityków w partiach. Więcej na ten temat w "Rzeczpospolitej". "Rzeczpospolita"/kl/MagM
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-10-01
"Rzeczpospolita" W dużych miastach właściwie nie ma już bezrobocia
Z danych GUS wynika, że stopa bezrobocia spadła poniżej 4 procent w aż czterech miastach: Sopocie, Warszawie, Poznaniu i Gdyni - pisze "Rzeczpospolita". Dziennik podkreśla, że w wielu metropoliach mamy już tak zwane bezrobocie naturalne W Sopocie tylko 3 i pół procent aktywnych zawodowo nie mogło znaleźć pracy - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego za sierpień. I to właśnie Sopot może się obecnie pochwalić najlepszą w Polsce sytuacją na rynku pracy. Także w Warszawie, Poznaniu i Gdyni stopa bezrobocia spadła już poniżej 4 procent. Ekspert Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych Michał Boni podkreślił w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że w wielkich miastach doszliśmy do stanu równowagi ekonomicznej, nie ma tam realnego bezrobocia. Zdaniem eksperta, bezrobocie na poziomie około 4 procent uznaje się za naturalne, inaczej mówiąc, nie pracują tylko ci, którzy naprawdę nie chcą. Taką sytuację właśnie obserwujemy w prawdziwych polskich metropoliach. Bardzo niski, poniżej 5 procent, jest też odsetek szukających pracy w Katowicach, Krakowie i Gdańsku. Szczegóły w "Rzeczpospolitej". "Rzeczpospolita"/kl/MagM
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-10-01
"Gazeta Prawna" Prąd podrożeje aż o 10 procent
p "Gazeta Prawna" - Prąd podrożeje aż o 10 procent "Gazeta Prawna" pisze, że spółki górnicze, których największymi klientami są elektrownie i elektrociepłownie, w kontraktach na 2008 rok chcą nawet 15- procentowych podwyżek cen węgla. Według prognoz ekspertów efektem tego może być wzrost cen energii o 10, lub nawet 12 procent - podkreśla dziennik. Urząd Regulacji Energetyki ocenia, że jeśli dojdzie do uwolnienia cen energii, to w przyszłym roku ta sama energia z węgla może kosztować 140-150 złotych za 1 megawatogodzinę, czyli nawet blisko 20 procent drożej niż dzisiaj. Sprzedawcy energii, biorąc pod uwagę wzrost cen węgla, zwiększający deficyt uprawnień do emisji dwutlenku węgla i wzrost obowiązkowych zakupów energii ze źródeł odnawialnych, szacują, że w 2008 roku ceny energii wzrosną o minimum 10 procent, a są też prognozy wzrostu cen sięgające 12 procent. Więcej w "Gazecie Prawnej". "Gazeta Prawna"/kl/MagM
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-10-01
"Puls Biznesu" Wydatki prezesów pod okiem ministra
Szefowie spółek Skarbu Państwa nie wynajmą sobie mieszkania za więcej niż 2 tysiące złotych, ale firma zapłaci za ich studia - pisze "Puls Biznesu". Gazeta wyjaśnia, że Ministerstwo Skarbu Państwa zamierza tak zmienić rozporządzenie w sprawie szczegółowego wykazu świadczeń dodatkowych, by ograniczyć szefom spółek wydatki na wynajem mieszkań i samochodów służbowych. Według projektu koszt wynajmu mieszkania służbowego przez członka zarządu zamieszkującego w odległości nie mniejszej niż 50 kilometrów od siedziby spółki ma zostać ograniczony do 2 tysięcy złotych. Za tę kwotę, jak czytamy w "Pulsie Biznesu", można wynająć dobrze urządzone mieszkanie na przykład w Morągu, ale w Warszawie jest z tym o wiele trudniej. Resort chce również ograniczyć do 5 tysięcy złotych miesięczny koszt udostępniania samochodu służbowego do użytku prywatnego, co ma ograniczyć nadmierne wykorzystywanie firmowych aut do prywatnych celów. Ministerstwo zamierza za to umożliwić szefom spółek zwrot kosztów szkoleń studiów wyższych. Szczegóły na ten temat w "Pulsie Biznesu". "Puls Biznesu"/kl/MagM
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-10-01
"Gazeta Wyborcza" Remis na górze i mocniejszy LiD, awans PSL
Platforma Obywatelska ma przewagę 2 punktów procentowych nad PiS - wynika z najnowszego sondażu, opublikowanego w "Gazecie Wyborczej". Dziennik komentuje, że do tej pory, od czasu zatrzymania Janusza Kaczmarka to partia Kaczyńskiego poprawiała notowania, a na początku września była na prowadzeniu. Teraz na PO głosować chce 34 porcent respondentów, na PiS zaś 32 procent - pisze gazeta. Ujawnienie nagrania z wykładu Aleksandra Kwaśniewskiego w Kijowie nie zaszkodziło LiD - koalicja lewicy i demokratów uzyskała swój drugi najlepszy rezultat w historii. LiD może liczyć na głosy 16 procent ankietowanych. "Gazeta Wyborcza" sugeruje, że może to być efekt atmosfery przed debatą Aleksandra Kwaśniewskiego z Jarosławem Kaczyńskim. Według sondażu do Sejmu ma jeszcze szansę wejść PSL, który balansuje na progu 5 proc. Poza parlamentem znalazłyby się natomiast Samoobrona i LPR, które są popierane przez 3 procent badanych. Sondaż PBS dla "Gazety Wyborzcej" i "Polityki" przeprowadzono w dniach 27-29 września na próbie 1050 osób. "Gazeta Wyborcza"/kl/MagM
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-10-01
"Gazeta Wyborcza" Czego PiS szuka w państwowym lesie
"Gazeta Wyborcza" pisze, że białostoccy nadleśniczowie dostali 24 godziny na to, aby zebrać podpisy pod listami poparcia dla trzech kandydatów PiS na senatorów z Podlasia. Prośbę mieli otrzymać od swojego dyrektora, którego z kolei prosić miał o to Krzysztof Putra. W poniedziałek 23 września dyrektor Białostockiej Dyrekcji Regionalnej Lasów Państwowych Piotr Zbrożek rozesłał e-mailem do wszystkich podległych nadleśnictw prośbę o zbieranie podpisów pod listą z trzema podlaskimi kandydatami PiS do Senatu: obecnym wojewodą Bohdanem Paszkowskim, jego poprzednikiem Janem Dobrzyńskim i Janem Szafrańcem. Zaznaczył, że listy trzeba przywieźć do Dyrekcji najpóźniej następnego dnia. Dyrekcja w Białymstoku, jedna z 17 dyrekcji Lasów Państwowych, zarządza 32 nadleśnictwami w północno-wschodniej Polsce. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" dyrektor Zbrożek przyznaje, że prośba wyszła z samej góry podlaskiego PiS, od wicemarszałka Senatu i lidera tej partii w województwie Krzysztofa Putry. Wicemarszałek miał poprosić dyrektora o pomoc. Zbrożek uważa, że nie ma w tym nic zdrożnego. Mówi, że nie odmówiłby nikomu ani z lewicy, ani z prawicy. Więcej w "Gazecie Wyborczej". "Gazeta Wyborcza"/kl/MagM
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-10-01
"Życie Warszawy"- Uważaj na lewe kierunki medyczne
"Życie Warszawy" pisze, że prywatne szkoły policealne oferują naukę w zawodach medycznych niezgodnie z prawem. Gazeta wyjaśnia, że szkoły te wprowadzają w błąd słuchaczy i nadają im tytuły zawodowe, których nie ma. Jak dowiedziało się "Życie Warszawy" do ministerstwa zdrowia napływa coraz więcej informacji i skarg na oferty edukacyjne szkół: Centrum Nauki i Biznesu Żak, Profesja - Centrum Kształcenia Kadr, Wielkopolska Szkoła Medyczna i AP Edukacja. Opisywana przez dziennik szkoła Profesja, która ma swoje oddziały w 25. miastach, zachęca do kształcenia na kierunku "pomoc farmaceutyczna". Problem w tym, że taki zawód nie istnieje - podkreśla "Życie Warszawy". Dodaje, że środowisko farmaceutyczne jest poważne zaniepokojone. Szkoła chwali się bowiem, że osoby po tym kierunku znajdą pracę między innymi w aptece. Jednak jak zapewnia dolnośląska izba aptekarska nie jest to prawdą, gdyż do w ykonywania czynności fachowych w aptece uprawnieni są wyłącznie magistrowie i technicy farmacji. Wszystkie wymienione przez gazetę szkoły nie mają uprawnień szkół publicznych, a więc resorty edukacji i zdrowia nie mają wpływu na ich program nauczania. Jedyne, co mogą, to ostrzegać słuchaczy - pisze "Życie Warszawy". ŻW/MagM
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-10-01
"Dziennik" Tak zadowoleni ze swojego życia Polacy jeszcze nie byli
p "Dziennik" - Tak zadowoleni ze swojego życia Polacy jeszcze nie byli Polacy są szczęśliwi - takie wyniki przynoszą najważniejsze w kraju badania jakości życia - Diagnoza Społeczna 2007 - pisze "Dziennik". Gazeta pisze, że to już czwarta edycja największego w naszym kraju badania warunków i jakości życia Polaków. Naukowcy pod kierownictwem profesora Janusza Czapińskiego przepytali 18 tysięcy osób między innymi o poziom zadowolenia z życia. Wnioski są zadziwiające. Ocena całego naszego dotychczasowego życia jest najwyższa od czasu, kiedy Polska stała się wolnym krajem. 76 procent Polaków jest zadowolonych z sytuacji finansowej rodziny, gospodarczej kraju, nie boi się utraty pracy, patrzy w przyszłość z optymizmem. Polacy uważają, że powodzenie w życiu zawdzięczają tylko i wyłącznie sobie. Nawet wzrost gospodarczy oceniamy jako sukces nasz, a nie władzy. Więcej w "Dzienniku". "Dziennik"/kl/MagM
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-10-01
"Dziennik" Schowaj babci dowód i moherowy beret
"Dziennik" pisze o popularnej w ostatnich dniach akcji SMS-owej. Rozsyłane są wiadomości o treści: "Idą wybory. Trzeba uratować ten kraj. Dlatego powstała akcja Â?Schowaj Babci dowódÂ?. Podaj dalej, to nie jest łańcuszek, tylko sposób ratowania Państwa." Jak ustalił "Dziennik", autorzy akcji to trójka internautów, która prowadzi strony Wykop.pl. Tam młodzi podzielili starsze pokolenie na trzy grupy. Zatwardziałych obrońców socjalizmu, dla których za komuny było najlepiej - oni będą głosować na LiD. Druga grupa to "nasłuchujący radiolodzy" - wyborcy, dla których wyrocznią jest Radio Maryja, trzecia to wiążący koniec z końcem emeryci i renciści. Ci idą za tymi, kto im więcej obieca. Autorzy strony zarzekają się, że nie zachęcają do pozbawienia seniorek dowodów osobistych, ale do porozmawiania z nimi o tym, na kogo zamierzają oddać swój głos. Więcej w "Dzienniku". "Dziennik"/kl/MagM
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-30
"Dziennik" - nowa lewicowa formacja Oleksego
Józef Oleksy zrezygnował ze startu w najbliższych wyborach, aby skupić się na budowie nowej lewicowej formacji - donosi "Dziennik". Gazeta ujawnia, że partia byłego premiera ma nosić nazwę "Ruch Społeczno-Polityczny". Nowe ugrupowanie ma walczyć z przejawami fałszu w życiu publicznym i dbać o polityczne standardy. "Dziennik" przypomina, że Oleksy rozstał się z SLD w atmosferze skandalu wokół taśm Gudzowatego. Podczas zakrapianego alkoholem spotkania z szefem Bartimpexu, były polityk Sojuszu bardzo niepochlebnie wypowiadał się o swoich partyjnych kolegach. W rozmowie z gazetą Józef Oleksy podkreśla, że program nowego ruchu będzie sprzeciwem wobec wszelkich przejawów fałszu w życiu publicznym. Dodaje, że chodzi o stworzenie formacji z zasadami lewicy społecznej, której nie patronują ci, którzy przesądzali o losie poprzedniej lewicy. Oleksy planuje oprzeć się na młodych, wykształconych ludziach. Nie wyklucza również wspólnego działania z Leszkiem Millerem. Więcej o planach politycznych byłego premiera - w "Dzienniku". "Dziennik"/kk
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-30
"Dziennik" Krauze ratował Leppera, by nie stracić milionów
p "Dziennik" - Krauze ratował Leppera, by nie stracić milionów Powodem przecieku o akcji CBA w resorcie rolnictwa mógł być debiut giełdowy Petrolinvestu, najważniejszego przedsięwzięcia Ryszarda Krauzego - ujawnia "Dziennik". Gazeta wyjaśnia, że widok zakutego w kajdanki Andrzeja Leppera wywołałby gigantyczny kryzys rządowy, a giełda kryzysów nie lubi. Dlatego - jak pisze "Dziennik" - Krauze mógł ostrzec szefa Samoobrony o akcji w ministerstwie rolnictwa. Gazeta ujawnia, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego bada tę wersję wydarzeń, ale nie tylko. Od miesięcy dokładnie prześwietla także inwestycje Krauzego w kazachską ropę. "Dziennik" donosi, że podejrzenie, iż Krauze ostrzegł Andrzeja Leppera, to tylko mały epizod wielkiej gry. Dodaje, że biznesmen znalazł się na celowniku służb już pewien czas temu - gdy pod koniec zeszłego roku zainwestował w strategiczny, ale ryzykowny biznes. Krauze kupił koncesję na poszukiwanie ropy w Rosji i Kazachstanie. Funkcjonariusze ABW natychmiast zaczęli sprawdzać papiery Petrolinvestu - naftowej firmy Krauzego. Gazeta pisze, że biznesmen z kolei szybko zorientował się, że służby za nim chodzą. Więcej o tym, dlaczego Ryszard Krauze miał uprzedzić Andrzeja Leppera o akcji ABW w resorcie rolnictwa - w "Dzienniku". "Dziennik"/IAR/kk
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-30
"Trybuna" o rynku kredytów
"Wszyscy biorą", "Ludzie, pieniądze wam się należą", "Anulujemy 5 proc. odsetek", "Pożyczamy na dowód osobisty", to hasła promocyjne naszych banków, które walczą o klientów na rynku kredytowym - czytamy w "Trybunie". Dziennik pisze, że Polacy więcej zarabiają, więc chętniej nadstawiają ucha na takie zachęty. W efekcie w ciągu tego roku na konsumpcję zaciągnęliśmy dodatkowo ponad 10 miliardów złotych pożyczek. Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance, w przekazanym gazecie komentarzu napisał: "To tworzy niebezpieczną sytuację dla nierozważnych kredytobiorców. Łatwiej będzie o kredyt gotówkowy, ale za jakiś czas może się okazać, że nie tak łatwo go spłacić". Trzeba bowiem liczyć, że mimo bankowej promocji, ceny kredytów będą rosły. Wszyscy analitycy nie mają wątpliwości, że Rada Polityki Pieniężnej w tym roku podniesie stopy procentowe po raz czwarty. Prawie pewne są też podwyżki w roku następnym. A wówczas może się okazać, że na spłatę rat w wielu budżetach rodzinnych zabraknie pieniędzy - czytamy w "Trybunie". Trybuna/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-30
"Rzeczpospolita"- Armia podwyżką zatrzyma pilotów
? Dwadzieścia tysięcy złotych więcej zarobi w przyszłym roku polski pilot F-16. Szeregowy żołnierz zawodowy dostanie co najmniej 300 złotych więcej - dowiedziała się "Rzeczpospolita". Ministerstwo Obrony Narodowej chce wyższymi zarobkami zatrzymać swoją kadrę lotniczą. Gazeta pisze, że spora część wojskowych wraz z nabyciem uprawnień emerytalnych wyjeżdża z kraju i zatrudnia się w prywatnych liniach lotniczych. Powód? Tam otrzymują wyższe pensje. Od nowego roku żołnierze Sił Powietrznych zarobią więcej. Przykładowo pilot myśliwców F-16, w stopniu kapitana z dziesięcioletnim stażem dostanie 500 złotych więcej - pisze "Rzeczpospolita". Ministerstwo Obrony Narodowej zmienia również zasady przyznawania dodatku specjalnego dla pilotów śmigłowców oraz mechaników. Więcej na temat podwyżek w polskiej armii w "Rzeczpospolitej". "Rzeczpospolita"/as/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-30
"Życie Warszawy": Na czarną listę za rachunek
Żarty się skończyły. Telekomunikacja grozi klientom zalegającym z rachunkami Krajowym Rejestrem Długów. Jeśli nie spłacisz zobowiązań w ciągu trzech miesięcy, trafisz na czarną listę - czytamy w "Życiu Warszawy". Dziennik pisze, że Telekomunikacja Polska ma już dość abonentów ociągających się z regulowaniem należności. Od teraz zalegającym z rachunkami grozi wpisanie na listę dłużników. "Na listę będą wpisywane dane tych osób, które uporczywie odmawiają zapłaty za usługi i nie reagują na przypomnienia o upływie terminu płatności" - mówi Andrzej Kulik, rzecznik prasowy Krajowego Rejestru Długów. Oprócz klientów zalegających z rachunkami, Telekomunikacja będzie też za pomocą groźby wpisania na listę dłużników dyscyplinować firmy, które są winne przedsiębiorstwu pieniądze. Umowa między TP SA a KRD została podpisana w sierpniu. Właśnie do klientów dłużników doszły pierwsze listy od KRD z wezwaniem do zapłaty. "Jeśli zapłacą, to w ciągu czternastu dni ich dane zostaną usunięte z rejestru" - zapewnia Adam Łącki, prezes zarządu KRD. Telekomunikacja zgłasza dłużników, których niespłacone należności wynoszą co najmniej 200 złotych i co najmniej 500 złotych w przypadku przedsiębiorców. Więcej na ten temat - w "Życiu Warszawy". Życie Warszawy/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-30
"Rzeczpospolita" - Bank za każdym rogiem
Ponad 12 tysięcy placówek miały polskie banki pod koniec marca - czytamy w "Rzeczpospolitej". Ich liczba stale wzrasta. Bankowcy przekonują, że w Polsce jest ciągle za mało oddziałow. Statystyki pokazują, że jesteśmy pod tym względem w ogonie Europy - pisze "Rzeczpospolita". Na milion Polaków przypada ponad 140 placówek, na milion Słowaków niewiele ponad 207, a na milion Hiszpanów - niemal tysiąc. Banki coraz bardziej zaczynają interesować się małymi miastami. Niektóre z nich decydują się na utworzenie oddziałow w miejscowościach, gdzie liczba mieszkańców jest mniejsza niż 20 tysięcy. Specjaliści uważają, że za pięć lat liczba placówek zacznie się stabilizować. Bankowców nie zrażają wysokie ceny wynajmów w centrach miast. W Warszawie 120-160 złotych za metr kwadratowy za miesięczny wynajem jest już standardem - informuje "Rzeczpospolita". Banki są bardzo pożądanym najemcą, ponieważ są firmami stabilnymi i pewne jest, że nawet w momencie kryzysu gospodarczego nie będzie problemu z terminową płatnością czynszu. O najbardziej prestiżowe lokalizacje banki rywalizują miedzy sobą oraz z operatorami telefonii komórkowej. Więcej na ten temat - w "Rzeczpospolitej". "Rzeczpospolita"/as/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-30
"Gazeta Wyborcza" Kulczyk ma kontrakt z PiS
Przez dwa lata rząd PiS groził Janowi Kulczykowi odebraniem koncesji na budowę autostraday do Świecka. Aż wreszcie bez rozgłosu zgodził się na budowę trasy. I to za 365,75 miliona euro więcej - ujawnia "Gazeta Wyborcza". Budowa autostrady ma ruszyć w przyszłym roku i zakończyć sie w 2010 roku. 9,6 miliona euro ma kosztować każdy kilometr ostatniego fragmentu autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka. Właścicielem koncesji na budowę i eksploatację trasy jest Autostrada Wielkopolska SA, kontrolowana przez Jana Kulczyka. W 2004 roku rząd SLD ustalił z biznesmenem cenę 6,1 miliona euro - informuje "Gazeta Wyborcza". Po zmianie rządu sprawa budowy autostrady stanęła w martwym punkcie. Politykom Prawa i Sprawiedliwości nie podobało się, że na autostradzie zarobi firma, w której przewodniczącym rady nadzorczej jest Jan Kulczyk. Rząd narzekał również na zbyt wysoki koszt budowy A2 - dodaje "Gazeta". Kwestia budowy autostrady stała się znów aktualna po tym, jak Polska dostała prawo organizacji piłkarskich mitrzostw Europy. Obecnie Ministerstwo Transportu uważa, że nowa cena jest akceptowalna. Tymaczasem w opinii prezesa Autostrady Wielkopolskiej SA Andrzej Patalasa "gdyby nie długie negocjacje, inwestycja byłaby tańsza prawie o 400 milonów euro". Więcej na ten temat w "Gazecie Wyborczej". "Gazeta Wyborcza"/as/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-30
"Gazeta Wyborcza"- Borusewicz: "Kaczyński w układzie ojca Rydzyka"
"Premier pogubił wartości w marszu o władzę. Wszystko podporządkował zwycięstwu" - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Bogdan Borusewicz. Marszałek Senatu i jednocześnie kandydat PO do Sejmu jest - jak wyznaje - przerażony sposobem uprawiania polityki przez prezesa PiS. "Styl polityki uprawiany przez Jarosława Kaczyńskiego jest jak futbol południowoamerykański - ostry, widowiskowy, dobry gracz kiwa wszystkich. Tyle, że jak trzeba strzelić gola, to się zaplątuje we własne nogi i leży" - twierdzi Borusewicz. Przestrzega też przed powstaniem po wyborach ponownej koalicji PiS z LPR i Samoobroną. "Jeśli te dwa ostatnie ugrupowania wejdą do Sejmu, to dla mnie jest jasne, że taka koalicja powstanie" - mówi Borusewicz. Marszałek Senatu wyraża też obawę przed coraz większym wpływem ojca Tadeusza Rydzyka na bieżącą politykę Polski. "Ojciec Rydzyk ma wpływ na mianowanie ambasadorów, członków spółek skarbu państwa" - czytamy w wywiadzie. "Gazeta Wyborcza"/as/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-30
"Nasz Dziennik": Dołożymy do rury pod Bałtykiem?
Jeżeli unijny traktat reformujący wejdzie w życie w projektowanym kształcie, być może Polska będzie musiała współfinansować budowę Rurociągu Północnego, łączącego Rosję i Niemcy, czemu od początku jesteśmy przeciwni - pisze "Nasz Dziennik". Gazeta wyjaśnia, że może tak się stać, jeżeli konsorcjum Nord Stream, budujące rurociąg, otrzyma kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI), co jest uzależnione od zasad podejmowania decyzji w organach tego banku. Dziennik przypomina, że EBI już raz odmówił Nord Stream ze względu na brak jednomyślności państw Unii Europejskiej będących akcjonariuszami banku. Traktat reformujący przewiduje właśnie zastąpienie zasady jednomyślności kwalifikowaną większością głosów, co może skutecznie uniemożliwić Polsce sprzeciw wobec udzielenia kredytu na niekorzystną dla nas inwestycję. Stanowisko polskiego Ministerstwa Finansów jest jednoznaczne: tylko obecne rozwiązanie wymagające jednomyślności stanowi gwarancję ochrony indywidualnych interesów państw członkowskich, np. w zakresie polityki energetycznej. "Art. 18 Statutu EBI powinien w związku z tym pozostać niezmieniony" - twierdzi resort. Szczegóły - w "Naszym Dzienniku". Nasz Dziennik/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-30
"Dziennik" - Jak Krauze grał o życiowy kontrakt
Ryszard Krauze prowadził pokerową rozgrywkę, wchodząc na roponośne pola w Kazachstanie - pisze "Dziennik".
W krytycznym momencie, gdy jego spółce Petrolinvest groziła realna utrata koncesji na poszukiwanie ropy, Krauze otrzymał wysoki kredyt, w wysokości 300 milionów złotych, z państwowych banków PKO BP i BGK (Bank Gospodarstwa Krajowego) na kontynuowanie inwestycji. Cztery dni później władze Kazachstanu przywróciły mu zagrożone pozwolenie. Przypadek? - zastanawia się "Dziennik".
W tym czasie bankiem PKO BP kierował Marek Głuchowski, współwłaściciel kancelarii prawnej, która obsługuje firmy Krauzego. Szefem BGK podczas udzielania kredytu był natomiast Ireneusz Fąfara, były wiceprezes ZUS, odpowiedzialny za komputeryzację tej instytucji, przeprowadzonej przez należącą do Krauzego firmę Prokom.
Kiedy zbliżał się zaplanowany na 16 lipca debiut giełdowy Petrolinvestu, biznesmen obawiał się wszystkiego, co mogło zaszkodzić sukcesowi jego spółki na giełdzie - czytamy w "Dzienniku". Gazeta wyjaśnia, że widok zakutego w kajdanki Andrzeja Leppera mógłby wywołać gigantyczny kryzys rządowy, a giełda kryzysów nie lubi. Dlatego - jak pisze "Dziennik" - Krauze mógł ostrzec szefa Samoobrony o planowanej 6 lipca przez CBA akcji w ministerstwie rolnictwa.
Więcej o sprawie - w "Dzienniku".

"Dziennik"/as/jędras





źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-29
"Dziennik" - nowa lewicowa formacja Oleksego
Józef Oleksy zrezygnował ze startu w najbliższych wyborach, aby skupić się na budowie nowej lewicowej formacji - donosi "Dziennik". Gazeta ujawnia, że partia byłego premiera ma nosić nazwę "Ruch Społeczno-Polityczny". Nowe ugrupowanie ma walczyć z przejawami fałszu w życiu publicznym i dbać o polityczne standardy. "Dziennik" przypomina, że Oleksy rozstał się z SLD w atmosferze skandalu wokół taśm Gudzowatego. Podczas zakrapianego alkoholem spotkania z szefem Bartimpexu, były polityk Sojuszu bardzo niepochlebnie wypowiadał się o swoich partyjnych kolegach. W rozmowie z gazetą Józef Oleksy podkreśla, że program nowego ruchu będzie sprzeciwem wobec wszelkich przejawów fałszu w życiu publicznym. Dodaje, że chodzi o stworzenie formacji z zasadami lewicy społecznej, której nie patronują ci, którzy przesądzali o losie poprzedniej lewicy. Oleksy planuje oprzeć się na młodych, wykształconych ludziach. Nie wyklucza również wspólnego działania z Leszkiem Millerem. Więcej o planach politycznych byłego premiera - w "Dzienniku". "Dziennik"/kk
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-29
"Dziennik" Krauze ratował Leppera, by nie stracić milionów
p "Dziennik" - Krauze ratował Leppera, by nie stracić milionów Powodem przecieku o akcji CBA w resorcie rolnictwa mógł być debiut giełdowy Petrolinvestu, najważniejszego przedsięwzięcia Ryszarda Krauzego - ujawnia "Dziennik". Gazeta wyjaśnia, że widok zakutego w kajdanki Andrzeja Leppera wywołałby gigantyczny kryzys rządowy, a giełda kryzysów nie lubi. Dlatego - jak pisze "Dziennik" - Krauze mógł ostrzec szefa Samoobrony o akcji w ministerstwie rolnictwa. Gazeta ujawnia, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego bada tę wersję wydarzeń, ale nie tylko. Od miesięcy dokładnie prześwietla także inwestycje Krauzego w kazachską ropę. "Dziennik" donosi, że podejrzenie, iż Krauze ostrzegł Andrzeja Leppera, to tylko mały epizod wielkiej gry. Dodaje, że biznesmen znalazł się na celowniku służb już pewien czas temu - gdy pod koniec zeszłego roku zainwestował w strategiczny, ale ryzykowny biznes. Krauze kupił koncesję na poszukiwanie ropy w Rosji i Kazachstanie. Funkcjonariusze ABW natychmiast zaczęli sprawdzać papiery Petrolinvestu - naftowej firmy Krauzego. Gazeta pisze, że biznesmen z kolei szybko zorientował się, że służby za nim chodzą. Więcej o tym, dlaczego Ryszard Krauze miał uprzedzić Andrzeja Leppera o akcji ABW w resorcie rolnictwa - w "Dzienniku". "Dziennik"/IAR/kk
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-29
"Trybuna" o rynku kredytów
"Wszyscy biorą", "Ludzie, pieniądze wam się należą", "Anulujemy 5 proc. odsetek", "Pożyczamy na dowód osobisty", to hasła promocyjne naszych banków, które walczą o klientów na rynku kredytowym - czytamy w "Trybunie". Dziennik pisze, że Polacy więcej zarabiają, więc chętniej nadstawiają ucha na takie zachęty. W efekcie w ciągu tego roku na konsumpcję zaciągnęliśmy dodatkowo ponad 10 miliardów złotych pożyczek. Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance, w przekazanym gazecie komentarzu napisał: "To tworzy niebezpieczną sytuację dla nierozważnych kredytobiorców. Łatwiej będzie o kredyt gotówkowy, ale za jakiś czas może się okazać, że nie tak łatwo go spłacić". Trzeba bowiem liczyć, że mimo bankowej promocji, ceny kredytów będą rosły. Wszyscy analitycy nie mają wątpliwości, że Rada Polityki Pieniężnej w tym roku podniesie stopy procentowe po raz czwarty. Prawie pewne są też podwyżki w roku następnym. A wówczas może się okazać, że na spłatę rat w wielu budżetach rodzinnych zabraknie pieniędzy - czytamy w "Trybunie". Trybuna/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-29
"Rzeczpospolita"- Armia podwyżką zatrzyma pilotów
? Dwadzieścia tysięcy złotych więcej zarobi w przyszłym roku polski pilot F-16. Szeregowy żołnierz zawodowy dostanie co najmniej 300 złotych więcej - dowiedziała się "Rzeczpospolita". Ministerstwo Obrony Narodowej chce wyższymi zarobkami zatrzymać swoją kadrę lotniczą. Gazeta pisze, że spora część wojskowych wraz z nabyciem uprawnień emerytalnych wyjeżdża z kraju i zatrudnia się w prywatnych liniach lotniczych. Powód? Tam otrzymują wyższe pensje. Od nowego roku żołnierze Sił Powietrznych zarobią więcej. Przykładowo pilot myśliwców F-16, w stopniu kapitana z dziesięcioletnim stażem dostanie 500 złotych więcej - pisze "Rzeczpospolita". Ministerstwo Obrony Narodowej zmienia również zasady przyznawania dodatku specjalnego dla pilotów śmigłowców oraz mechaników. Więcej na temat podwyżek w polskiej armii w "Rzeczpospolitej". "Rzeczpospolita"/as/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-29
"Życie Warszawy": Na czarną listę za rachunek
Żarty się skończyły. Telekomunikacja grozi klientom zalegającym z rachunkami Krajowym Rejestrem Długów. Jeśli nie spłacisz zobowiązań w ciągu trzech miesięcy, trafisz na czarną listę - czytamy w "Życiu Warszawy". Dziennik pisze, że Telekomunikacja Polska ma już dość abonentów ociągających się z regulowaniem należności. Od teraz zalegającym z rachunkami grozi wpisanie na listę dłużników. "Na listę będą wpisywane dane tych osób, które uporczywie odmawiają zapłaty za usługi i nie reagują na przypomnienia o upływie terminu płatności" - mówi Andrzej Kulik, rzecznik prasowy Krajowego Rejestru Długów. Oprócz klientów zalegających z rachunkami, Telekomunikacja będzie też za pomocą groźby wpisania na listę dłużników dyscyplinować firmy, które są winne przedsiębiorstwu pieniądze. Umowa między TP SA a KRD została podpisana w sierpniu. Właśnie do klientów dłużników doszły pierwsze listy od KRD z wezwaniem do zapłaty. "Jeśli zapłacą, to w ciągu czternastu dni ich dane zostaną usunięte z rejestru" - zapewnia Adam Łącki, prezes zarządu KRD. Telekomunikacja zgłasza dłużników, których niespłacone należności wynoszą co najmniej 200 złotych i co najmniej 500 złotych w przypadku przedsiębiorców. Więcej na ten temat - w "Życiu Warszawy". Życie Warszawy/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-29
"Rzeczpospolita" - Bank za każdym rogiem
Ponad 12 tysięcy placówek miały polskie banki pod koniec marca - czytamy w "Rzeczpospolitej". Ich liczba stale wzrasta. Bankowcy przekonują, że w Polsce jest ciągle za mało oddziałow. Statystyki pokazują, że jesteśmy pod tym względem w ogonie Europy - pisze "Rzeczpospolita". Na milion Polaków przypada ponad 140 placówek, na milion Słowaków niewiele ponad 207, a na milion Hiszpanów - niemal tysiąc. Banki coraz bardziej zaczynają interesować się małymi miastami. Niektóre z nich decydują się na utworzenie oddziałow w miejscowościach, gdzie liczba mieszkańców jest mniejsza niż 20 tysięcy. Specjaliści uważają, że za pięć lat liczba placówek zacznie się stabilizować. Bankowców nie zrażają wysokie ceny wynajmów w centrach miast. W Warszawie 120-160 złotych za metr kwadratowy za miesięczny wynajem jest już standardem - informuje "Rzeczpospolita". Banki są bardzo pożądanym najemcą, ponieważ są firmami stabilnymi i pewne jest, że nawet w momencie kryzysu gospodarczego nie będzie problemu z terminową płatnością czynszu. O najbardziej prestiżowe lokalizacje banki rywalizują miedzy sobą oraz z operatorami telefonii komórkowej. Więcej na ten temat - w "Rzeczpospolitej". "Rzeczpospolita"/as/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-29
"Gazeta Wyborcza" Kulczyk ma kontrakt z PiS
Przez dwa lata rząd PiS groził Janowi Kulczykowi odebraniem koncesji na budowę autostraday do Świecka. Aż wreszcie bez rozgłosu zgodził się na budowę trasy. I to za 365,75 miliona euro więcej - ujawnia "Gazeta Wyborcza". Budowa autostrady ma ruszyć w przyszłym roku i zakończyć sie w 2010 roku. 9,6 miliona euro ma kosztować każdy kilometr ostatniego fragmentu autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka. Właścicielem koncesji na budowę i eksploatację trasy jest Autostrada Wielkopolska SA, kontrolowana przez Jana Kulczyka. W 2004 roku rząd SLD ustalił z biznesmenem cenę 6,1 miliona euro - informuje "Gazeta Wyborcza". Po zmianie rządu sprawa budowy autostrady stanęła w martwym punkcie. Politykom Prawa i Sprawiedliwości nie podobało się, że na autostradzie zarobi firma, w której przewodniczącym rady nadzorczej jest Jan Kulczyk. Rząd narzekał również na zbyt wysoki koszt budowy A2 - dodaje "Gazeta". Kwestia budowy autostrady stała się znów aktualna po tym, jak Polska dostała prawo organizacji piłkarskich mitrzostw Europy. Obecnie Ministerstwo Transportu uważa, że nowa cena jest akceptowalna. Tymaczasem w opinii prezesa Autostrady Wielkopolskiej SA Andrzej Patalasa "gdyby nie długie negocjacje, inwestycja byłaby tańsza prawie o 400 milonów euro". Więcej na ten temat w "Gazecie Wyborczej". "Gazeta Wyborcza"/as/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-29
"Gazeta Wyborcza"- Borusewicz: "Kaczyński w układzie ojca Rydzyka"
"Premier pogubił wartości w marszu o władzę. Wszystko podporządkował zwycięstwu" - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Bogdan Borusewicz. Marszałek Senatu i jednocześnie kandydat PO do Sejmu jest - jak wyznaje - przerażony sposobem uprawiania polityki przez prezesa PiS. "Styl polityki uprawiany przez Jarosława Kaczyńskiego jest jak futbol południowoamerykański - ostry, widowiskowy, dobry gracz kiwa wszystkich. Tyle, że jak trzeba strzelić gola, to się zaplątuje we własne nogi i leży" - twierdzi Borusewicz. Przestrzega też przed powstaniem po wyborach ponownej koalicji PiS z LPR i Samoobroną. "Jeśli te dwa ostatnie ugrupowania wejdą do Sejmu, to dla mnie jest jasne, że taka koalicja powstanie" - mówi Borusewicz. Marszałek Senatu wyraża też obawę przed coraz większym wpływem ojca Tadeusza Rydzyka na bieżącą politykę Polski. "Ojciec Rydzyk ma wpływ na mianowanie ambasadorów, członków spółek skarbu państwa" - czytamy w wywiadzie. "Gazeta Wyborcza"/as/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-29
"Nasz Dziennik": Dołożymy do rury pod Bałtykiem?
Jeżeli unijny traktat reformujący wejdzie w życie w projektowanym kształcie, być może Polska będzie musiała współfinansować budowę Rurociągu Północnego, łączącego Rosję i Niemcy, czemu od początku jesteśmy przeciwni - pisze "Nasz Dziennik". Gazeta wyjaśnia, że może tak się stać, jeżeli konsorcjum Nord Stream, budujące rurociąg, otrzyma kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI), co jest uzależnione od zasad podejmowania decyzji w organach tego banku. Dziennik przypomina, że EBI już raz odmówił Nord Stream ze względu na brak jednomyślności państw Unii Europejskiej będących akcjonariuszami banku. Traktat reformujący przewiduje właśnie zastąpienie zasady jednomyślności kwalifikowaną większością głosów, co może skutecznie uniemożliwić Polsce sprzeciw wobec udzielenia kredytu na niekorzystną dla nas inwestycję. Stanowisko polskiego Ministerstwa Finansów jest jednoznaczne: tylko obecne rozwiązanie wymagające jednomyślności stanowi gwarancję ochrony indywidualnych interesów państw członkowskich, np. w zakresie polityki energetycznej. "Art. 18 Statutu EBI powinien w związku z tym pozostać niezmieniony" - twierdzi resort. Szczegóły - w "Naszym Dzienniku". Nasz Dziennik/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

2007-09-29
"Dziennik" -Jak Krauze grał o życiowy kontrakt
p "Dziennik" - Jak Krauze grał o życiowy kontrakt Ryszard Krauze prowadził pokerową rozgrywkę, wchodząc na roponośne pola w Kazachstanie - pisze "Dziennik". W krytycznym momencie, gdy jego spółce Petrolinvest groziła realna utrata koncesji na poszukiwanie ropy, Krauze otrzymał wysoki kredyt, w wysokości 300 milionów złotych, z państwowych banków PKO BP i BGK (Bank Gospodarstwa Krajowego) na kontynuowanie inwestycji. Cztery dni później władze Kazachstanu przywróciły mu zagrożone pozwolenie. Przypadek? - zastanawia się "Dziennik". W tym czasie bankiem PKO BP kierował Marek Głuchowski, współwłaściciel kancelarii prawnej, która obsługuje firmy Krauzego. Szefem BGK podczas udzielania kredytu był natomiast Ireneusz Fąfara, były wiceprezes ZUS, odpowiedzialny za komputeryzację tej instytucji, przeprowadzonej przez należącą do Krauzego firmę Prokom. Kiedy zbliżał się zaplanowany na 16 lipca debiut giełdowy Petrolinvestu, biznesmen obawiał się wszystkiego, co mogło zaszkodzić sukcesowi jego spółki na giełdzie - czytamy w "Dzienniku". Gazeta wyjaśnia, że widok zakutego w kajdanki Andrzeja Leppera mógłby wywołać gigantyczny kryzys rządowy, a giełda kryzysów nie lubi. Dlatego - jak pisze "Dziennik" - Krauze mógł ostrzec szefa Samoobrony o planowanej 6 lipca przez CBA akcji w ministerstwie rolnictwa. Więcej o sprawie - w "Dzienniku". "Dziennik"/as/jędras
źródło (i cały tekst): polskieradio.pl

Kalkulator BMI www.mixsoftware.com.pl E-booki aparaty cyfrowe serniksprzęt gastronomiczny materace rehabilitacyjne oferty fotografia ślubna warszawa noclegi praga CMS