"Życie Warszawy" Doktor G. idzie do Strasburga p "Życie Warszawy" - Doktor G. idzie do Strasburga
"Życie Warszawy" pisze, że Mirosław G. złożył przeciwko Polsce skargę do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Były ordynator kardiochirurgii szpitala MSWiA w Warszawie, na którym ciążą zarzuty korupcji i kontrowersyjny zarzut zabójstwa pacjenta, zarzuca Polsce naruszenie zasady domniemania niewinności i poniżające traktowanie.
Obrońca doktora G. mecenas Magdalena Bentkowska-Kiczor powiedziała "Życiu Warszawy", że skardze do Trybunału podniesiono kilka zarzutów naruszenia praw doktora G. Najważniejszy z nich to zarzut naruszenia zasady domniemania niewinności. W jego tle są pamiętne słowa, jakie po zatrzymaniu lekarza wygłosił minister sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro powiedział wtedy, że "nikt nigdy przez tego pana już życia pozbawiony nie będzie".
Kolejny zarzut dotyczy poniżającego traktowania. Obrończyni lekarza twierdzi, że został on potraktowany jak gangster. W skardze napisano też, że środki przymusu, jakie zastosowano przy zatrzymaniu Mirosława G. były nieuzasadnione, a sposób jego traktowania poniżający. Kolejne zarzuty dotyczą między innymi naruszenia prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego oraz zasady ochrony własności. W tym ostatnim chodzi o to, że śledczy zajęli lekarzowi jego wszystkie oszczędności, nie pozostawiając mu środków na utrzymanie. Zwolniony z pracy Mirosław G. jest bezrobotny. Więcej w dzisiejszym wydaniu "Życia Warszawy".
"Życie Warszawy"/kl/MagM
>>
2007-09-29
PrzegladPrasy / "Nasz Dziennik": Dołożymy do rury pod Bałtykiem?
Jeżeli unijny traktat reformujący wejdzie w życie w projektowanym kształcie, być może Polska będzie musiała współfinansować budowę Rurociągu Północnego, łączącego Rosję i Niemcy, czemu od początku jesteśmy przeciwni - pisze "Nasz Dziennik". Gazeta wyjaśnia, że może tak się stać, jeżeli konsorcjum Nord Stream, budujące rurociąg, otrzyma kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI), co jest uzależnione od zasad podejmowania decyzji w organach tego banku.
Dziennik przypomina, że EBI już raz odmówił Nord Stream ze względu na brak jednomyślności państw Unii Europejskiej będących akcjonariuszami banku. Traktat reformujący przewiduje właśnie zastąpienie zasady jednomyślności kwalifikowaną większością głosów, co może skutecznie uniemożliwić Polsce sprzeciw wobec udzielenia kredytu na niekorzystną dla nas inwestycję.
Stanowisko polskiego Ministerstwa Finansów jest jednoznaczne: tylko obecne rozwiązanie wymagające jednomyślności stanowi gwarancję ochrony indywidualnych interesów państw członkowskich, np. w zakresie polityki energetycznej. "Art. 18 Statutu EBI powinien w związku z tym pozostać niezmieniony" - twierdzi resort.
Szczegóły - w "Naszym Dzienniku".
Nasz Dziennik/jędras