Aborygeni pod nadzorem Rząd Australii przejął kontrolę nad sześćdziesięcioma aborygeńskimi wspólnotami na Północnym Terytorium. Jest to spowodowane plagą alkoholizmu i narkomanii, a także rozpadem rodzin wśród rdzennych mieszkańców. Na ziemiach należących do ludności tubylczej obowiązywał będzie odtąd całkowity zakaz pornografii i sześciomiesięczny zakaz sprzedaży, posiadania, spożywania i transportu alkoholu. Ponadto aborygeńskie dzieci będą zmuszane do regularnych badań lekarskich, a połowa finansowych świadczeń otrzymywanych regularnie przez tamtejsze rodziny zastanie odłożona i zabezpieczona dla ich dzieci, aby wreszcie przerwać wydawanie wszystkich pieniędzy na alkohol. Rodzice będą też musieli posyłać swe dzieci do szkoły pod groźbą utraty świadczeń socjalnych, szkoły zaś będą żywić dzieci na koszt rodziców.
>>
2007-10-01
PrzegladPrasy / "Dziennik" - Jak Krauze grał o życiowy kontrakt
Ryszard Krauze prowadził pokerową rozgrywkę, wchodząc na roponośne pola w Kazachstanie - pisze "Dziennik".
W krytycznym momencie, gdy jego spółce Petrolinvest groziła realna utrata koncesji na poszukiwanie ropy, Krauze otrzymał wysoki kredyt, w wysokości 300 milionów złotych, z państwowych banków PKO BP i BGK (Bank Gospodarstwa Krajowego) na kontynuowanie inwestycji. Cztery dni później władze Kazachstanu przywróciły mu zagrożone pozwolenie. Przypadek? - zastanawia się "Dziennik".
W tym czasie bankiem PKO BP kierował Marek Głuchowski, współwłaściciel kancelarii prawnej, która obsługuje firmy Krauzego. Szefem BGK podczas udzielania kredytu był natomiast Ireneusz Fąfara, były wiceprezes ZUS, odpowiedzialny za komputeryzację tej instytucji, przeprowadzonej przez należącą do Krauzego firmę Prokom.
Kiedy zbliżał się zaplanowany na 16 lipca debiut giełdowy Petrolinvestu, biznesmen obawiał się wszystkiego, co mogło zaszkodzić sukcesowi jego spółki na giełdzie - czytamy w "Dzienniku". Gazeta wyjaśnia, że widok zakutego w kajdanki Andrzeja Leppera mógłby wywołać gigantyczny kryzys rządowy, a giełda kryzysów nie lubi. Dlatego - jak pisze "Dziennik" - Krauze mógł ostrzec szefa Samoobrony o planowanej 6 lipca przez CBA akcji w ministerstwie rolnictwa.
Więcej o sprawie - w "Dzienniku".